niedziela, 9 września 2012

KO[szul/czy]KI

Dzień dobry w niedzielę :)

Przy okazji pisania o pomarańczowym pokrowcu, wspomniałam, że wszystkie materiały są odzyskowe, co oczywiście nie obejmowało sutaszu. Bo jak może być odzyskowy sutasz? No jak? Taka myśl błysnęła mi w głowie i zgasła.
A potem Nanulika pytała o pomysły na filcowy dywanik i przypomniało mi się to oszałamiające dzieło.
Druga myśl błysnęła w głowie i zgasła.
A potem wytargałam z szafy koszulkę, którą chcę przerobić (to wszystko wina takiej jednej Kurki) i potrzebuję na nią jakiejś aplikacji. Trzecia myśl błysnęła i nie zgasła, bo od razu zaczęłam kombinować tę aplikację. Do końca jeszcze daleko, ale powiem tyle - narodziła się idea odzyskowego "sutaszu" :) A jak się już idea narodziła, to sobie trzasnęłam kilka par... kolczyków. Tak na rozpęd :)
Kolczyki powstały z pasków, które wycinałam z brzegów starych koszulek albo ramiączek topów.

Czerwone są dwa lewe, albo dwa prawe, jak kto woli, ale co tam... ;]


Brązowego właśnie szukam pod szafkami. Już je nosiłam i niestety jeden gdzieś spadł, ale na pewno w domu, więc znajdę :)


Biało-brązowe napsuły mi nieco krwi, ale jeszcze dojdę do wprawy! :)


Kolorowe są z dość szerokich pasków, które kiepsko się układały, więc raczej stanowią materiał poglądowy, niż użytkowy, a szkoda, bo kolory mają urocze...

Są takie:


I takie:


A na koniec, skoro już miałam te koszulki takie pocięte, bidulki, to sobie jeszcze jedne zrobiłam już nie "sutaszowe".




I co Wy na to? Warto rozwijać tę ideę? Warto inwestować energię w odzyskowy "sutasz"?

Pozdrawiając pyta:

27 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. A Ty wiesz, że ja Tobie tego Twojego projektu koszulkowego nie daruję? Czekam cierpliwie. Narazie! ;]p

      Usuń
    2. Kurcze blade to muszę w końcu to skończyć :)

      Usuń
    3. Noooo, w zasadzie nie masz już wyjścia teraz :D

      Usuń
  2. Kurczę wiesz że ja swego czasu też myślałam o odzyskowym sutaszu ?? U mnie róże wyszły :P A twój genialny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Bardzom ciekawa tych Twoich róż, masz je jeszcze gdzieś, czy wydałaś w świat?

      Usuń
    2. a są na blogu etykieta brocha :P między innymi, i na albumie ... ;)

      Usuń
  3. Piękne rzeczy tworzysz :-) Dziękuję za zawitanie u mnie i ja oczywiście zostaje :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Miło mi Ciebie gościć :)

      Usuń
  4. Piękne!!! genialny pomysł!!! hmm.... tylko ja powyrzucałam ostatnio stare koszulki:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie... ja nigdy nie zrozumiem, o co chodzi z tym wyrzucaniem... Same kłopoty tylko z tym związane ;)
      Się nie martw, ja materiału mam sporo - wybierz kolor i kształt, to zrobię dla Ciebie. Po sąsiedzku :))

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Sprzęt do biżutów na następne warsztaty bierzemy? :)

      Usuń
  6. Ale super! Nie wpadła bym na to po kres moich dni!
    Ale mi się pomysł podoba! ... zrobię sobie takie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo Ty szyć umiesz, to koszulek do szycia używasz, a ja z szyciem kiepsko, więc muszę kombinować ;))

      Usuń
  7. Spiralki są świetne.
    Dobrze, że w domu kolczyki gubisz, ja wracam w jednym ze spaceru Mam już sporą kolekcję pojedynczych kolczyków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Ja niestety zazwyczaj też rozsiewam swoje kolczyki poza domem, szczególnie jesienią i zimą, kiedy zaczynają się czapki i szaliki. Takie szczęśliwe okoliczności, że kolczyk spada w domu, to rzadkość. Czy Ty też masz tak, że ta kolekcja pojedynczych zawiera głównie Twoje ulubione? Bo ja często gubię właśnie takie, które lubię najbardziej...

      Usuń
  8. To jest GENIALNY pomysł!!! Bardzo mi się podobają te sutaszowe kolczyki. Biało-brązowe są moje ulubione:)

    OdpowiedzUsuń
  9. A moim faworytem są czerwone ślimaki. Świetny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci w sekrecie, że w nich najfajniejsze jest to, że się je szybciuśko robi :)

      Usuń
  10. świetne są! bo takie niepowtarzalne - mój typ to kolorowe zawijaki prezentowane na niebieskim ołówku! powodzenia w dalszym tworzeniu -> rozwijać, rozwijać dalej ideę! PS. Dzięki za komentarze i poradę o moich zabezpieczeniach o których nie miałam pojęcia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pracuję intensywnie nad rozwojem idei, szczególnie, że aplikacja na koszulkę potrzebna przecież :)
      PS. Nie ma sprawy - ja też korzystam z cennych wskazówek innych, mogę się w ten sposób odwdzięczać, choć nie Im bezpośrednio :)

      Usuń

Dziękuję za każde słowo. Twój komentarz nie pozostanie bez echa, więc zajrzyj, proszę, ponownie :)