niedziela, 7 kwietnia 2013

Nie myślcie sobie, że nie pamiętam...

... albo, że się wymigam... Pamiętam o tym, że kilka osób wygrało Konkurs Kameralny, łapiąc komplety cyferek. I pamiętam doskonale, że obiecałam prezenty. Nie myślcie sobie...
Jeszcze przed moim twórczym L4 udało mi się ukończyć pierwszy prezent dla pierwszego Zwycięzcy.

Musicie wiedzieć, że ów Zwycięzca - Michał to Człowiek niezwykle utalentowany i skory do twórczych działań [Koty tak już mają:)]. Różne rzeczy potrafi naprawić, poskręcać, powykręcać, wyremontować, a przede wszystkim potrafi robić... roboty. Takie prawdziwe, jedne się pojedynkują na ringu, inne latają. Cuda, powiadam Wam. Jako że roboty te z niczego nie powstają, części i narzędzia trzeba kupować, to w pierwszym prezencie postanowiłam właśnie tę sprawę wesprzeć moim skromnym wkładem. I skonstruowałam dla Michała...robota :)


Oczywiście nie umywa się on do tych mądrych Michałowych, bo w zasadzie potrafi tylko stać i lekko błyszczeć, ale za to ma szparkę na banknoty pod szyją i brzuszek przeznaczony do przechowywania funduszy na prawdziwe roboty. No i poza groszkiem w oczkach i częścią aluminiowych łapek jest odzyskowym tworem :)



Tutaj już dumnie pręży się z pełnym brzuszkiem u Właściciela. [fot. Michał]


Na kolejne prezenty też przyjdzie pora.
A co do pory, to aktualna jest bardzo odpowiednia do spania ;)
Dobrej nocy zatem życzę :)


Dzień dobry! Mała aktualizacja. Chcę jeszcze pokazać Wam naocznie, co też Michał skonstruował. Bo mi potem gada, że przesadzam z zachwytami, a na mnie to naprawdę robi wrażenie :)

Latający szpieg:


Wojny Robotów:


A to kolekcja stworów:




Wiem, że zdjęcia nie obrazują tego, jak zmyślne są to urządzenia. Ale wystarczy pomyśleć, że wszystko powstało z kilku kawałków metalu, plastiku i gumy... Dla mnie już to, że się porusza jest niezwykłe, a to na dodatek jeszcze potrafi na przykład namierzyć przeciwnika i z nim walczyć!
No i co? Robi wrażenie?
Dlatego sami widzicie - Fundusz Pomocy Robotom jest instytucją bardzo potrzebną ;))

Pozdrawiam serdecznie!



21 komentarzy:

  1. Ale ekstra :D Ty to masz pomysły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Sama go polubiłam. Taka ta mordka jakaś sympatyczna wyszła :)

      Usuń
  2. dziękuję za odwiedziny
    link do Pani bloga jest od początku, tylko w kolejnym poście :)
    swoja drogą dziękuję za wspaniały pomysł :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to jest, jak się człowiek po nocy awanturuje zamiast uważnie rozejrzeć ;) Teraz go widzę :)

      PS. Tylko tę "panią" darujmy sobie ;)

      Usuń
  3. świetny jest! Ten robot, robi dużo mamony:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie. Popatrz... nie pomyślałam o tym. A taki zwyczajny jest, żadnej skomplikowanej elektroniki nie zawiera... ;)))

      Usuń
  4. świetny :D i jeszcze ten przezroczysty brzuszek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brzuszek na zachętę jest :) Jak pełny, to ambicję u darczyńców ma wzbudzać, a jak pusty - współczucie dla głodnego :)

      Usuń
  5. Rzeknę ja :) Bo to prezent dla mnie przecież! :p z Ochami to troche przesadziłaś ;D Ale robot spełnia swoje zadanie(niestety nie wszyscy są aż tak mili i chętni by go karmić, jedynie sama Twórczyni wie że on potrzebuje PaPu no i Babcia Mary oraz rodzice. A tak pozatym to teraz stoi smutny z opuszczoną głową :[ sam nie wiem czemu. Na przyszłość targaj odemnie co chcesz i nie pytaj :) Jeśli reklama to miód malina. I niestety ambicji nie wzbudza :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już ja lepiej wiem, czy przesadzam, czy nie ;]p
      Chyba trzeba jakąś akcję propagandową urządzić "Dokarmiaj roboty" ;))
      Reklama dźwignią handlu, a póki handlu nie ma, to chociaż PiaRu ;)
      Właśnie, a może by tak pójść w marketing i powierzchnię reklamową na robotach sprzedawać? ;D

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. No z wyglądu to on rzeczywiście chyba najsympatyczniejszy. Pozostałe mają raczej groźne miny ;)

      Usuń
  7. Witam Ciebie w słoneczną niedzielę.Miło i przytulnie tu u Ciebie -zostanę na dłużej.Pozdrawiam i zapraszam w wolnej chwili w odwiedziny i przysłowiową kawkę.papa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj! Rozgość się :) Zaraz jakieś ciacha z puszki wygrzebię ;) Z rewizytą wpadnę chętnie :)

      Usuń
  8. Świetne!:) Przypomina mi się, jak kiedyś rozbebłałam telewizor i powstały fajne ludziki i świecznik i pudełeczka:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to był jakiś malutki telewizor, albo wielki świecznik... ;)))

      Usuń
  9. Wow, właśnie obejrzałam latającego szpiega!:) Jestem pełna podziwu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noooo, mówiłam, że Dziecię zdolne jest :)))

      Usuń

Dziękuję za każde słowo. Twój komentarz nie pozostanie bez echa, więc zajrzyj, proszę, ponownie :)