środa, 16 stycznia 2013

breaking news czyli post nieplanowany

Witajcie, Dobre Dusze!

Dzisiaj rano, kiedy zabierałam się to napisania posta, miało być o czymś zupełnie innym, miało być dużo zdjęć i trochę wspomnień. Ale w międzyczasie spadła na mnie, jak grom z jasnego nieba, wiadomość... I dlatego zdjęcie będzie jedno. Jeden z moich dawnych projektów.

To moja makatka wejściowa - wisi sobie przy drzwiach w przedpokoju. Taka zabawa słowem, fontem i formą :) A bazą jest podkładka na stół z patyczków, którą trochę przemalowałam, o ile dobrze pamiętam, była biało-zielona i niezbyt urodziwa ;)


A wybrałam właśnie domek, dlatego, że wiadomość dzisiejsza dotyczy... Chaty... Niestety... Muszę się wyprowadzić :( Mam miesiąc na znalezienie nowej chaty i ogarnięcie tego wszystkiego, co tutaj stworzyłam przez ostatnie trzy lata z hakiem. Chata jest dla mnie miejscem niezwykłym. Choć wynajmowanym, to bardzo, ale to bardzo moim. Jest też w dużym stopniu źródłem powstania tego bloga, pisałam o tym na samym początku. Wiele moich projektów powstało z inspiracji tym miejscem, dzięki wolności i swobodzie, którą tu miałam, dzięki atmosferze. Kilku projektów już nie dokończę. Kilku nie dam rady stąd zabrać... Smutno i ckliwie mi z tą myślą.
Ale też liczę na to, że znajdę nowe miejsce, gdzie będzie mi równie dobrze, albo lepiej. Może na mniejszym metrażu, może w gorszej lokalizacji, ale, mam nadzieję,z nową energią, nową duszą. Trzymajcie kciuki za znalezienie nowej Chaty. Teraz muszę się ogarnąć. Mam jeszcze trochę czasu na pożegnanie się z tymi kątami, na uporządkowanie siebie - swoich myśli i swoich rzeczy przed przeniesieniem w nowe kąty... Taki tam dodatek do wcześniej panującego życiowego bałaganu... ;)

Pozdrawiam Was serdecznie
Spokojnego wieczoru

22 komentarze:

  1. Może przyjedź do mnie?:) Będzie nam razem weselej!:))

    Oczywiście trzymam kciuki za nowe miejsce. Może znajdziesz kolejną super przystań? Napotkasz nowe wyzwania dekoratorskie i będziesz miała masę nowych pomysłów dzięki 'powiewowi świeżości'?

    Przeczytałam post z penisami na ścianach:D

    Buziaki!:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihihi, mam już też propozycję z Łodzi i z Niemiec. W sumie trochę szkoda, że nie mogę sobie tak pomieszkać po świecie :)

      Też mam nadzieję, że ta zmiana wyjdzie mi na lepsze :)

      Po penisach na ścianach już nie ma śladu, ale trochę mnie korci, żeby narysować nowe tak na pożegnanie ;D

      Usuń
  2. współczuję, ale wiem jednocześnie z doświadczenia, że czasem zmiany, choć niechciane, są na lepsze:) ja przeprowadzałam się dobrych kilka razy zanim osiadłam na dłużej, a i to miejsce chyba nie jest ostatnim... życzę, aby nowa chata była pełna inspiracji! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eh... ja też tym razem myślałam, że osiadłam na dłużej i w zasadzie pobiłam mój rekord, bo trzy lata to najdłuższy staż w jednym mieszkaniu w mojej karierze :)

      Dzięki serdeczne :)

      Usuń
  3. mam nadzieję że znajdziesz nowe miejsce, które spodoba Ci się jeszcze bardziej i będziesz mogła się wyżyć artystycznie od nowa :D ja również rok temu się przeprowadzałam i jednak jak Ty przyzwyczajam się bardzo do miejsca nawet tego wynajmowanego i żale się rozstawać :)
    powodzenia w poszukiwaniach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chata wydawał się być idealna, więc trudno będzie o coś lepszego prawdopodobnie. Ale może i w tym są plusy - nie sztuka żyć dobrze w dobrym miejscu, większą sztuką będzie "podobrzenie" jakiegoś nieidealnego :)

      Dzięki za wsparcie :)

      Usuń
  4. Trzymam kciuki, żeby udało Ci się znależć jeszcze bardziej inspirujące miejsce i w miarę bezstresowo przeprowadzić. Zmiany czasem są dobre - urządzanie nowego lokum jest całkiem przyjemne moim skromnym zdaniem.
    Trzymaj się, będzie dobrze - pozdrawiam - Magda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za kciuki :)
      Urządzanie jest super przyjemne, byle tylko choć odrobinę swobody dostać. W sobotę jadę oglądać dwa mieszkania i szukać w nich duszy i pola do współpracy :)

      Usuń
  5. Można ponownie urządzić parapetówkę ;) (tak mi jeszcze do głowy właśnie przyszło)
    :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! No pewnie! Co więcej - chyba urządzę też imprezę pożegnalną Chaty :)

      Usuń
    2. No widzisz, jednak trochę plusów się znalazło. Jak to mawiają: Jedno się kończy ale inne się ZACZYNA (może nie dosłownie tak mawiają ale w tym sensie :)
      Pozdrawiam - Magda :)

      Usuń
  6. Ja mam taki plan przyjade pomaluje ściany na zielono (trudno to nazwać zielenią) dorysuje penisy, postrzelam trochę po ścianach no, i mleko wygotuje z 16 razy, a jak tak jak było musi zostać ;ppp

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jeszcze milion gwoździ trzeba z powrotem w ściany powbijać, przykleić pseudo-kafelki i kuchnię na brązowo trzasnąć. No i hodowlę prusaków założyć :D

      Aha... no i ten skarb ze ściany musimy wyjąc zanim się wyprowadzę :)

      Usuń
  7. Nowa chata, nowe życie - ja uwielbiam się przeprowadzać i urządzać! powodzenia!!! kciuki 3mam!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Wiem kogo będę prosić o konsultacje designerskie :)

      Usuń
  8. Zmiany prowadzą do nowego dlatego będzie ok! Trzymam kciuki. Makatka bardzo fajna :). Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To moja nadzieja. Najpierw miałam doła, ale potem przyszła energia i oczekiwanie na to, co te zmiany przyniosą dobrego :)

      Usuń
  9. Oj nie lubiłam się przeprowadzać, a był czas gdzie przeprowadzałam sie co rok. Jest jeden plus: posegregujesz i przepatrzysz to co masz pozbywając się niechcianego a wykorzystując to co można. Życzę dużo pomysłów w związku z nowym miejscem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko wiesz... ja ostatnio mam tak, że wszystko chętnie bym wykorzystała... Ale rzeczywiście, będę musiała dokładnie zweryfikować moje zasoby materiałów i przydasi. Część śmieciowych rzeczy dość szybko można odzyskać, a tymi, które tutaj zgromadziłam, niech się zajmą profesjonalne firmy recyklingowe :)

      Dzięki serdeczne - pozdrawiam Mamę z Maluchami :)

      Usuń
  10. Świetny blog :))
    Ciekawy post ;] Podoba mi się !!!
    Życzę miłego weekendu.

    Zapraszam również do mnie :)
    I na moją stronę https://www.facebook.com/pages/In-another-light/413836138693856
    Za polubienie byłabym ogromnie wdzięczna !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, Patrycjo, miło mi Ciebie poznać :) Dziękuję Ci bardzo :)
      Stronę polubiłam, bo piękne u Ciebie fotografie :)

      Usuń
  11. Heya i am for the first time here. I found this board and I find It really useful & it helped me out much.

    I hope to give one thing back and aid others like you helped me.


    Here is my blog post how to get pregnant

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde słowo. Twój komentarz nie pozostanie bez echa, więc zajrzyj, proszę, ponownie :)